|
Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla Dzieci |
||||
|
im. Jana Pawła II prowadzony przez |
Jaszkotle 21 |
|||
|
Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej |
kontakt: dyrekcja@zol-jaszkotle.pl |
|||
Siostra Halina Borowska, Dyrektor ZOL podkreśla:
- Przełamaliśmy wielkie opory, że z chłopcami z Sadowic można współpracować.
I nie trzeba się ich bać. Owszem, są agresywni i aroganccy, ale w kontakcie z naszymi niepełnosprawnymi maluchami - po prostu łagodnieją. Rozumieją, że bezbronne, schorowane maluchy mają ciężki los.
Chłopcy stają się opiekuńczy. Pęka w nich jakaś skorupa i okazują czułość, współczucie. To są uczucia zapewne im obce, ale jak pięknie, że się ujawniają.
A to oznacza, że „jeśli umiesz dawać dobro” nie jesteś taki całkiem zły. Ci chłopcy tak myślą
o sobie, że są nic nie warci, przekreśleni. I jedyne co mogą zrobić, żeby na siebie zwrócić uwagę, to pokazać swoją „siłę i bunt”. Właśnie - bunt odrzucenia, na które sami siebie skazują.
A kiedy przyjeżdżają do dzieci w ZOL w Jaszkotlu, widzą, że są jeszcze inne powody społecznej izolacji. Oglądają inne niż ich powody odmienności. Tak rodzi się tolerancja.
Człowiek, w którym odżywają odruchy i gesty, płynące z głębi serca, lepiej potrafi zmierzyć się ze złem. Złem w nim samym, ponieważ zwalcza je dobrem, pomagając słabszym.
Powyższa idea, także moralny drogowskaz, jest ze wszech miar warta uznania. Dlatego Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej, które prowadzą ZOL w Jaszkotlu, od wielu lat otwierają drzwi - dosłownie i w przenośni - chłopcom z Zakładu Poprawczego
w Sadowicach.
Otwarcie wynika wprost z charyzmatu Zgromadzenia, w myśl którego Siostry wyciągają pomocną dłoń słabszym. Stało się apostolskim programem działalności Zgromadzenia.
Ta słabość oznacza nie tylko niedomagania zdrowotne, ale w równym stopniu - moralne, których rezultatem jest wykluczenie społeczne, spowodowane różnymi życiowymi kryzysami.
Siostra Dyrektor planuje zajęcia integracyjne również z innymi grupami młodzieży zagrożonej marginalizacją.